Sample Sidebar Module

This is a sample module published to the sidebar_top position, using the -sidebar module class suffix. There is also a sidebar_bottom position below the menu.

Sample Sidebar Module

This is a sample module published to the sidebar_bottom position, using the -sidebar module class suffix. There is also a sidebar_top position below the search.
Porady

Z regułyprzez podejmowanie prób, gromadzenie doświadczeń, stopniowo opanowuje dziecko niezbędne w życiu umiejętności, rozwija swoje możliwości, poznaje własną odrębność i kształtuje tożsamość. Dzięki temu staje się samodzielne.

Czy pozwalamy dzieciom na samodzielność?

Powodów, dla których rodzice hamują u dziecka naturalną potrzebę rozwoju i bycia samowystarczalnym, jest wiele, np.:
- strach, że zrobi sobie krzywdę,
- pewność, że zrobimy coś szybciej i lepiej w szczególności, gdy nam się śpieszy,
- przekonanie, że jest jeszcze małe i nie powinno nic robić,
- przekonanie, że jak mu się nie uda, to będzie mu smutno z tego powodu, będzie płakało.

Nadmiernie troskliwi dorośli pragną uchronić swoje dzieci przed wszelkimi trudnymi sytuacjami, złymi emocjami. Z tego bierze się skłonność do wykonywania czynności za przedszkolaków.Początkowo dotyczy to czynności samoobsługowych (dopinanie samodzielnie zapiętych kurtek, poprawianie czapek, zakładanie butów itp., później rzecz podobnie ma się w przypadku samodzielnego poszukiwania rozwiązania własnych problemów.  Zachowanie takie nie sprzyja rozwojowi dzieci.

Zgoda na samodzielność

Myśląc o samodzielności, najczęściej zależy nam na tzw. „samodzielności obowiązkowej”(np. samoobsługa, sprzątanie, wykonywanie poleceń dorosłych). To   również jest istotne. Jednak, z perspektywy małego dziecka bycie samodzielnym to przede wszystkim nabywanie nowych umiejętności. Jeśli nauczy się sprzątać, zapamięta, gdzie jakie zabawki stoją.Jednak nie zawsze ochoczo to robi, ponieważ już to umie. Działanie to jest dla niego mało atrakcyjne, zatem szuka innych, ciekawszych doświadczeń. Nauczenie się, że każdy ma obowiązki i nie zawsze je lubi, ale musi je wykonać to długotrwały proces. Wywiązywanie się z codziennych powinności to kwestia dyscypliny, początkowo tej zewnętrznej by później się uwewnętrznić czyli stać się rutynowym zachowaniem. Dlatego w domu dzieci często uciekają od tych zobowiązań, ale już w przedszkolu, u cioci, na wyjeździe zasygnalizują, że są w tym zakresie samodzielne. Nowe miejsce, inne okoliczności zachęcają  do działania.

Wspieranie w rozwoju samodzielności

Wszystko, co przedszkolak wykona własnymi rękami, do czego dojdzie własną myślą, co przeżyje – rozwija jego umiejętności, wiedzę o sobie i innych oraz o świecie. Malec poznając efekty własnej działalności, jest konfrontowany ze swoimi możliwościami. Czerpie również ze swojego działania przyjemność,  buduje poczucie sprawczości.

Pozwólmy dziecku na osobiste znajdowanie rozwiązania jego problemów. Można zaproponować mu zabawę pt. „Co byś zrobił, gdyby”. Może być ona przeprowadzona zarówno w domu lub przedszkolu. Rodzic, czy wychowawca zadaje dziecku pytania związane z codziennym życiem – dostosowane do poziomu i wieku malucha. Pytanie rozpoczynamy od zdania: „Co byś zrobił, gdyby?.” Przedszkolak ma możliwość zastanowienia się nad dokończeniem tej myśli. Możemy zadawać pytania typu, „Co byś zrobił, gdyby ktoś odebrał Tobie  zabawkę”, „ …gdybyś nie mógł poradzić sobie z zadaniem”, „gdybyś się skaleczył”, itp. W starszych grupach wiekowych możemy prosić dzieci o podawanie swoich propozycji kolejno i potem o wybranie ich zdaniem najciekawszej. Ma to na celu uświadomienie dzieciom, że ważne jest szukanie rozwiązania sytuacji problemowych i że każde z nich może być dobre. Wskazane  jest to, aby nie mówić od razu „Nie wiem”, „Nie umiem”, „Ty to zrób” itp. Dajmy przedszkolakom samodzielnie ustalić, jakie rozwiązania proponują. Niech mają poczucie, że o czymś same zadecydują. To umiejętność, która przydaje się przez całe życie i będzie często wykorzystywana.

Troszczenie się o bezpieczeństwo jest konieczne, ale w granicach zdrowego rozsądku. Prawdziwa pomoc niesiona dziecku w procesie jego wzrastania, powinna polegać na wzmacnianiu poczucia własnej wartości, wynikającego z sukcesów w samodzielnym działaniu.

Proponujemy 6 zasad jak wspierać samodzielność dziecka:

1. Zaoferuj dziecku przestrzeń na niezależność.

Warto zapewnić przedszkolakowi jak największej przestrzeni do doświadczania własnej niezależności . Aby uwierzyć we własne siły przedszkolak musi mieć możliwość ćwiczenia  ważnych dla siebie umiejętności  takich jak ubieranie się, liczenie, kupowanie, przygotowywanie kanapek itp. Nie wolno krytykować początkowo niezdarnych prób wykonywania przez dziecko pewnych czynności a jedynie życzliwie udzielać mu potrzebnych informacji.

2. Pozwalaj maluchowi na własne wybory.

Warto pozwolić kilkulatkowi na samodzielne podjęcie decyzji, co kupi koleżance na urodziny, ile danego dnia zje, i co wybierze z przygotowanych przez rodzica propozycji.

3. Wspólnie rozwiązujcie problemy

Ważnym elementem nauki dokonywania samodzielnych wyborów jest wspólne podejmowanie decyzji w sytuacji  konfliktowej. Jeśli na przykład kłopotem dla rodzica jest zbyt długie wybieranie się dziecka do przedszkola, warto jest przedyskutować, jak można ten problem rozwiązać. Regularne słuchanie dziecka i odnoszenie się z szacunkiem do jego potrzeb oraz poważne traktowanie jego zdania  pozwala maluchowi zaufać własnym osądom i ćwiczyć się  w umiejętności rozwiązywania problemów.

4. Pozwól dziecku doświadczyć konsekwencji własnych działań.

Pozwalanie  dziecku na ponoszenie konsekwencji swoich decyzji i działań pozwala przedszkolakowi uczyć się na własnych błędach i wyciągać wnioski z własnego doświadczenia. Zamiast samemu biec po ścierkę, lepiej poczekać i   poprosić dziecko by samo wytarło wylaną przez siebie wodę. Ważną  informacją dla malucha może być również pokazanie mu, jakie są konsekwencje  jego działania dla innych osób np. dziękuję , że przypilnowałeś młodszej siostry, kiedy ja przygotowywałam kolacje  .Bardzo mi to pomogło i dzięki temu szybciej zjedliśmy.

5.  Wspieraj rozwój wewnętrznej motywacji dziecka.

Aby wspierać rozwój wewnętrznej motywacji małego dziecka powinniśmy:

- zwracać uwagę dziecka na przyjemność płynącą z zadowolenia z wykonywanej jakieś czynności np. długo budowałeś zamek z piasku.Chyba sprawiało tobie to dużo przyjemności?

-wzmacniać poczucie sprawczości przedszkolaka np. ,,Widzę, że jesteś zadowolony z tego jak udało się tobie posprzątać zabawki z dywanu. Poświęciłeś temu dużo czasu, bardzo się starałeś”.

- unikać oceniania efektów pracy dziecka, a skupiać się na okazywaniu mu uwagi.

-pomagać dziecku dostrzegać i doceniać efekt własnych działań,  np. ,,Jak tobie udało się zbudować tak wysoką wieżę z klocków?

- zapraszać przedszkolaka, by sam oceniał efekt swojego działania,

- doceniać pomoc dziecka,

6. Zbuduj z dzieckiem bezpieczną więź.

Podstawowym sposobem na zbudowanie z dzieckiem bezpiecznej więzi jest odczytywanie  potrzeb malucha oraz wrażliwe reagowanie na nie. Nie chodzi o spełnianie wszystkich zachcianek przedszkolaka, ale o zauważanie i okazywanie szacunku dla takich potrzeb dziecka, jak potrzeby fizjologiczne, potrzeba bliskości, samodecydowania, akceptacji, ruchu, zabawy, bezpieczeństwa, uczenia się itp. oraz wszystkich uczuć jakie dziecko przeżywa w związku z tym , że jego potrzeby są lub nie są zaspokojone.

Nie ma się co oszukiwać. Większość dzieci mniej lub bardziej emocjonalnie przeżyje rozstanie z rodzicami i adaptację w nowym miejscu. Także dla rodziców, którzy jak dotąd byli jedynymi i najważniejszymi opiekunami dla swojego dziecka, stresem jest to, iż muszą swoje ukochane maleństwo pozostawić w nieznanym miejscu. Dla nich to także nowe, często emocjonalne przeżycie. Zaakceptujmy uczucia, które się pojawiają. Smutek, tęsknota, niepokój, czy lęk w początkowej fazie adaptacji do przedszkola są całkowicie naturalne i nie musimy się ich wypierać.

Jak długo trwa adaptacja do przedszkola?

U większości dzieci okres ten trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy. O jego rzeczywistej długości decyduje wiele czynników, takich jak dojrzałość emocjonalna konkretnego dziecka, sposób, w jaki do tej pory funkcjonowało, jak również postawa rodziców w tym początkowym okresie. Wcześniejsze wizyty w przedszkolu, zapoznanie się z salą, Panią wychowawczynią i zabawkami na pewno są pomocne, jednak jak pokazuje doświadczenie, nawet dzieci, które uczestniczyły w tzw. „dniach adaptacyjnych” nie zawsze bezboleśnie przechodzą rozłąkę z rodzicami w dalszej perspektywie. Czasem zdarza się płacz po dwóch, nawet trzech tygodniach pobytu w przedszkolu.

Warunkiem pozytywnej adaptacji przedszkolnej przede wszystkim jest ugruntowanie się w dziecku przekonania, że rodzic nie odchodzi na zawsze, że wróci po niego, pomimo, iż akurat w tym momencie fizycznie nie jest przy nim obecny. Prędzej czy później, w wyniku codziennych doświadczeń, dziecko zauważy tę zależność, więc po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość. Jak każde trudne doświadczenie, przez które się przejdzie, także i to, zdobyte w trakcie adaptacji do przedszkola, ma dużą wartość – uodparnia emocjonalnie, wzmacnia w dziecku poczucie wiary w siebie i otwiera mu drogę do dalszego rozwoju.

Pierwsze dni w przedszkolu – o czym warto wiedzieć?

  • Rodzice muszą być pewni swojej decyzji o posłaniu dziecka do przedszkola. W obecności dziecka nie powinni poddawać w wątpliwość tego, czy dobrze czy źle robią. Dziecko momentalnie wyczuje nasze wahanie, co z pewnością nie pomoże mu w adaptacji.
  • Mów pozytywnie o przedszkolu, ale nie idealizuj go zanadto. Przedstaw je jako przyjemne miejsce, w którym będzie spotykał się z rówieśnikami i uczył mnóstwa nowych rzeczy. 
  • Opowiedz dziecku o tym jak sam chodziłeś do przedszkola w dzieciństwie. Co wspominasz najmilej?
  • Jeśli to możliwe, rozsądnym pomysłem jest odprowadzanie dziecka w tych pierwszych dniach przez tatę z uwagi na mniejszą dozę emocjonalności, która często towarzyszy relacji z matką.
  • Pozwól dziecku zabrać do przedszkola ukochanego misia lub inną zabawkę. Dzięki temu nie będzie się czuło osamotnione.
  • Nie przedłużaj pożegnań i nie roztkliwiaj się przy dziecku.
  • Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu. Jeśli zrobisz to chociaż raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.
  • Początkowo odbieraj dziecko wcześniej i stopniowo wydłużaj jego pobyt.
  • Zapewniaj dziecko, że wrócisz po niego, podając porę przybycia, np. po obiedzie. Niezwykle istotne jest spełnianie tych umów od samego początku. To budzi zaufanie i dziecku łatwiej rozstać się z rodzicem, który każdorazowo przychodzi po niego w ustalonym czasie.
  • Jeśli to możliwe przez początkowy okres nie przychodź po dziecko jako ostatni. 
  • Zadbaj o wygodne ubranie dziecka. Pozostaw w szafce w szatni dodatkowe ubrania na zmianę.
  • Nie zmuszaj dziecka  do  tego by  zawsze  od razu opowiadało o tym, co wydarzyło się w przedszkolu. Z czasem maluch sam zacznie opowiadać o swoich przeżyciach.
  • Warto nawiązać kontakt z wychowawcą grupy. Nauczyciel chętnie poinformuje rodzica o tym, jak dziecko zjadało posiłek, jak się zachowywało, jak radzi sobie podczas zabaw z rówieśnikami.  
  • W żadnym wypadku nie straszmy dziecka przedszkolem, stosując ostrzeżenia typu: „Jak nie będziesz mnie słuchał, to w przedszkolu Cię nauczą” itp.
 

Pamiętaj! Każda zmiana daje szansę na rozwój
Posyłając dziecko do przedszkola nie traktujmy tego w kategoriach smutnej konieczności. Zauważmy pozytywne aspekty dokonującej się właśnie zmiany w życiu naszego dziecka. Zdobyte w przedszkolu doświadczenia są jedyne w swoim rodzaju. Grupa przedszkolna daje możliwość poznania podstawowych zasad życia w społeczności. Zasady obowiązujące w kontaktach z ludźmi musi poznać każdy i przedszkole bardzo się w tym przydaje. Dziecko nauczy się nie tylko współpracy z rówieśnikami, nabierze odwagi i wiary we własne możliwości, ale zyska o wiele więcej. Przedszkole stanowi doskonałe przygotowanie do szkolnych obowiązków. Dziecko uczy się koncentracji, wypełniania poleceń, rozwija samodzielność.
Zatem potraktujmy czas adaptacji jako coś naturalnego, co pomimo trudnych początków za jakiś czas zaprocentuje.
To, co nowe i trudne, wcale nie musi być niedobre. Należy więc przygotować dziecko do nowych sytuacji, aby potrafiło sobie z nimi poradzić.